19.6.09

Niepotrzebne spojrzenie w przeszłość

Witam, po długim czasie od napisania dwóch notek w wersji papierowej (jedna mi zaginęła:/), zdecydowałem się jedną z nich tutaj zamieścić. Miłej lektury:)


Czy zdarzyło Ci się zrobić coś, czego żałowałaś niemal natychmiast? A może coś wydawało się dobre z początku, ale po dłuższym zastanowieniu nie dawało Ci spokoju? Takie są właśnie uroki przesadnego myślenia o przeszłości...

Często spotykam się ze zdziwieniem, gdy nie chcę mówić o niedawnym sprawdzianie czy kartkówce. Owszem, nie lubię, bo powoduje to kompletnie niepotrzebny stres. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy wychodzimy ze sprawdzianu: po ciężkiej nauce i stresogennym rozwiązywaniu zadań na teście, mózg (ciało też) zasłużył na odrobinę relaksu. Tymczasem, zaraz za drzwiami - ogólna panika! Czy miało być A czy C? A może B? Zamiast odprężyć się, zaczynamy się zastanawiać, czy nasza praca nie poszła na marne. Absurd tej sytuacji polega na tym, że nie możemy nic zrobić.

Śmiej się z rzeczy, na które nie masz wpływu.

Dlatego o wynikach, w mojej opinii, należy szybko zapomnieć. Jeśli nie poszło, to nie poszło. Nie ma co dramatyzować, tylko ewentualnie poprawić.

Powyższe uwagi odnoszą się nie tylko kwestii sprawdzianów. Podjętym decyzjom ogólnie należy się czas, by stało się jasnym, czy były trafne...
 
.