W tym miejscu umieszczony był klip wideo z YouTube, niestety z nieznanych mi przyczyn, film zniknął, dlatego też jestem zmuszony usunąć go stąd :/
Świetny rytm, wspaniały tekst i fenomenalne wykonanie. W przeciwieństwie do Lionela Richiego, Cas Haley zdaje się napełniać słuchacza radością...
So I'm easy like Sunday morning, bo od poniedziałku z dala od Bielska :]
PS
Naprawiłem problem z niemożnością komentowania nowych wpisów. Chętnie poczytam komentarze, bo jak mawiała (pewnie dalej mawia, mam nadzieję że to przeczyta) moja licealna przyjaciółka: 'Słomek potrzebuje akceptacji...' ;)
27.9.08
26.9.08
Przecież to mi się nie uda...
Nie będę tego robił. Bo się nie uda. No przecież widzę, że nie potrafię. Może coś innego zrobię. Zrobię coś, w czym jestem lepszy.
Zdarza Ci się tak mówić? Tak myślisz? Przecież wiesz dobrze, że takie myślenie jest złe. Posiadać wiedzę, stosować ją w praktyce - połączenie tych dwóch rzeczy jest kluczem do sukcesów.
Chciałem zwrócić się specjalnie do tej, niestety sporej, grupy ludzi którzy odwracają się od swoich marzeń, bo zwątpienie w sukces ich zatrzymuje.
Nie wszystko, co chcemy osiągnąć, uda się od razu. Często trzeba poświęcić wiele czasu, potu, krwi lub łez, by dopiąć swego. Ostatnio, w obliczu pojawienia się w Polsce programu "Mam talent", postanowiłem zainteresować się edycjami tegoż w innych krajach, a dokładnie w USA i w Wielkiej Brytanii. Mógłbym opowiadać o wielu ciekawych historiach, ale najbardziej intrygująca, w mojej opinii, jest walka 14-letniego George'a, tancerza. W pierwszej edycji brytyjskiego programu odpadł już na początku, by powrócić rok później. Był lepszy, sprawniejszy i zdeterminowany, by odnieść sukces. Doszedł do finału, gdzie pokonał wszystkich i zwyciężył w całym programie.
I've just got bigger and better.
- odpowiedź chłopaka na pytanie, co robił przez rok.
Powiedzmy, że mówię Ci: Nie potrafisz grać na gitarze, daj sobie spokój. Albo: Co jak co, ale taniec nie jest dla Ciebie... Mówię to szczerze, bo uważam że tak jest i nie chcę się mylić. Jeśli ktoś uważa inaczej, nie znaczy że zmienię zdanie. Co jeśli jednak mi się sprzeciwisz, zaczniesz ćwiczyć częściej i mocniej, w wierze i determinacji nauczysz się robić to czy tamto lepiej? Bardzo możliwe, że zmienię zdanie. A już na pewno docenię Twój wysiłek i z pewnością tego Ci pogratuluję. Jeśli ja, jako człowiek który rzadko (ale jednak czasem) przyznaje się do błędu mogę zmienić swoje zdanie, możesz założyć że każdy może je zmienić. Jeśli ktoś powie Ci "nie", to nie znaczy, że stan ten pozostanie niezmienny.
Wielokrotnie znajomi pytali się mnie, dlaczego podczas gry w kosza ryzykuję swoje zdrowie w obronie, "nurkuję po piłkę" często ryzykuję kontuzje, siniaki i obdarte kolana.
You've got to have the heart. You've got to have the will. That's the biggest talent.
- Karl Malone, były koszykarz
Wkładam w grę swoje serce. Bo nie mam zamiar się poddać, dopóki mam najmniejsze szanse na zwycięstwo. Dla sukcesu warto się poświęcić.
Podsumowując:
Don't give up :)
Never stop belivin' babe!
trener Doc Rivers, do Kevina Garnetta (najlepszy gracz drużyny) pod koniec meczu, który logicznie rzecz biorąc nie dało się wygrać, ale dzięki walce i świetnej końcówce...
Zdarza Ci się tak mówić? Tak myślisz? Przecież wiesz dobrze, że takie myślenie jest złe. Posiadać wiedzę, stosować ją w praktyce - połączenie tych dwóch rzeczy jest kluczem do sukcesów.
Chciałem zwrócić się specjalnie do tej, niestety sporej, grupy ludzi którzy odwracają się od swoich marzeń, bo zwątpienie w sukces ich zatrzymuje.
Nie wszystko, co chcemy osiągnąć, uda się od razu. Często trzeba poświęcić wiele czasu, potu, krwi lub łez, by dopiąć swego. Ostatnio, w obliczu pojawienia się w Polsce programu "Mam talent", postanowiłem zainteresować się edycjami tegoż w innych krajach, a dokładnie w USA i w Wielkiej Brytanii. Mógłbym opowiadać o wielu ciekawych historiach, ale najbardziej intrygująca, w mojej opinii, jest walka 14-letniego George'a, tancerza. W pierwszej edycji brytyjskiego programu odpadł już na początku, by powrócić rok później. Był lepszy, sprawniejszy i zdeterminowany, by odnieść sukces. Doszedł do finału, gdzie pokonał wszystkich i zwyciężył w całym programie.
I've just got bigger and better.
- odpowiedź chłopaka na pytanie, co robił przez rok.
Powiedzmy, że mówię Ci: Nie potrafisz grać na gitarze, daj sobie spokój. Albo: Co jak co, ale taniec nie jest dla Ciebie... Mówię to szczerze, bo uważam że tak jest i nie chcę się mylić. Jeśli ktoś uważa inaczej, nie znaczy że zmienię zdanie. Co jeśli jednak mi się sprzeciwisz, zaczniesz ćwiczyć częściej i mocniej, w wierze i determinacji nauczysz się robić to czy tamto lepiej? Bardzo możliwe, że zmienię zdanie. A już na pewno docenię Twój wysiłek i z pewnością tego Ci pogratuluję. Jeśli ja, jako człowiek który rzadko (ale jednak czasem) przyznaje się do błędu mogę zmienić swoje zdanie, możesz założyć że każdy może je zmienić. Jeśli ktoś powie Ci "nie", to nie znaczy, że stan ten pozostanie niezmienny.
Wielokrotnie znajomi pytali się mnie, dlaczego podczas gry w kosza ryzykuję swoje zdrowie w obronie, "nurkuję po piłkę" często ryzykuję kontuzje, siniaki i obdarte kolana.
You've got to have the heart. You've got to have the will. That's the biggest talent.
- Karl Malone, były koszykarz
Wkładam w grę swoje serce. Bo nie mam zamiar się poddać, dopóki mam najmniejsze szanse na zwycięstwo. Dla sukcesu warto się poświęcić.
Podsumowując:
Don't give up :)
Never stop belivin' babe!
trener Doc Rivers, do Kevina Garnetta (najlepszy gracz drużyny) pod koniec meczu, który logicznie rzecz biorąc nie dało się wygrać, ale dzięki walce i świetnej końcówce...
22.9.08
Koniec lata, najweselszej pory roku...
...nie oznacza jakiegokolwiek załamania. Teraz właśnie nastał czas na poważną próbę naszego nastawienia do życia. Najłatwiej bowiem wstać rano, spojrzeć na zachmurzone niebo, mokre ulice, termometr i oddać dzień bez walki. Zwłaszcza jeśli przeziębienie (tudzież grypa) postanowiło dać o sobie znać.
Co w takim razie robić?
Kilka porad dla początkującego optymisty:
1 Wstań wtedy gdy się wyśpisz (w wersji dla ucznia: połóż się spać wystarczająco wcześnie, by być w miarę pozytywnie nastawionym do budzika rano) i nie patrz przez okno.
2 Idź do łazienki i szczerze uśmiechnij się do swojego odbicia, a może w zamian również ujrzysz uśmiech? Pełen optymizmu opuść łazienkę i zjedz coś, co lubisz.
3 Wyjrzyj przez okno i nie odwracaj głowy, zanim nie zobaczysz czegoś fajnego: uśmiechniętego przechodnia, super samochodu, śpiewającego ptaszka, lub nawet parasola w nadzwyczajnym kolorze.
4 Obdarz radością napotkanych ludzi - może w ten sposób ich dzień będzie jaśniejszy, a od jutra sami będą radować innych?
5 Znajdź w ciągu dnia chwilę, na coś co poprawi Ci humor: filmik w internecie, wesoła i szalona rozmowa z przyjacielem na GG, film, ciekawa książka itp.
6 Nie idź spać z nadzieją na równie dobry następny dzień. Idź spać z pewnością, że jutro (albo dzisiaj, w zależności od godziny zasypiania :]) będzie po prostu fajne. Nie porównuj jutra z dzisiaj, dzisiaj z wczoraj, dnia ze sprawdzianem z fizyki do dnia w którym zdałeś prawo jazdy. Jak to odkrył kiedyś psycholog Hektor, porównania prowadzą do braku szczęścia (cytatu niestety nie pamiętam, mi amiga :]).
Post z dedykacją dla tych, którzy nie wierzą że powyższe działa:
Oczywiście że nie zadziała, jeśli w to nie uwierzysz.
Don't think you are. Know you are.
Co w takim razie robić?
Kilka porad dla początkującego optymisty:
1 Wstań wtedy gdy się wyśpisz (w wersji dla ucznia: połóż się spać wystarczająco wcześnie, by być w miarę pozytywnie nastawionym do budzika rano) i nie patrz przez okno.
2 Idź do łazienki i szczerze uśmiechnij się do swojego odbicia, a może w zamian również ujrzysz uśmiech? Pełen optymizmu opuść łazienkę i zjedz coś, co lubisz.
3 Wyjrzyj przez okno i nie odwracaj głowy, zanim nie zobaczysz czegoś fajnego: uśmiechniętego przechodnia, super samochodu, śpiewającego ptaszka, lub nawet parasola w nadzwyczajnym kolorze.
4 Obdarz radością napotkanych ludzi - może w ten sposób ich dzień będzie jaśniejszy, a od jutra sami będą radować innych?
5 Znajdź w ciągu dnia chwilę, na coś co poprawi Ci humor: filmik w internecie, wesoła i szalona rozmowa z przyjacielem na GG, film, ciekawa książka itp.
6 Nie idź spać z nadzieją na równie dobry następny dzień. Idź spać z pewnością, że jutro (albo dzisiaj, w zależności od godziny zasypiania :]) będzie po prostu fajne. Nie porównuj jutra z dzisiaj, dzisiaj z wczoraj, dnia ze sprawdzianem z fizyki do dnia w którym zdałeś prawo jazdy. Jak to odkrył kiedyś psycholog Hektor, porównania prowadzą do braku szczęścia (cytatu niestety nie pamiętam, mi amiga :]).
Post z dedykacją dla tych, którzy nie wierzą że powyższe działa:
Oczywiście że nie zadziała, jeśli w to nie uwierzysz.
Don't think you are. Know you are.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)