W tym miejscu umieszczony był klip wideo z YouTube, niestety z nieznanych mi przyczyn, film zniknął, dlatego też jestem zmuszony usunąć go stąd :/
Świetny rytm, wspaniały tekst i fenomenalne wykonanie. W przeciwieństwie do Lionela Richiego, Cas Haley zdaje się napełniać słuchacza radością...
So I'm easy like Sunday morning, bo od poniedziałku z dala od Bielska :]
PS
Naprawiłem problem z niemożnością komentowania nowych wpisów. Chętnie poczytam komentarze, bo jak mawiała (pewnie dalej mawia, mam nadzieję że to przeczyta) moja licealna przyjaciółka: 'Słomek potrzebuje akceptacji...' ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
jaka fajna broda :P
a co do potrzeby akceptacji .. to ja myślałam, że Ty tylko uwagi potrzebujesz.... akceptacji też? .. no popatrz ... :P
Może jestem jakąś ignorantką ale żadne wykonanie mi się nie podoba...
Dla Ciebie chyba poprostu ma większy przekaz emocjonalny.
Może po prostu rytmy reggae nie są dla Ciebie, kwestia gustu :)
Prześlij komentarz