To mnie gryzie od lat, ale dziś mi się przypomniało :D. Tu od razu apel do miłego człowieka który mi o tym dziś przypomniał: to nie jest post skierowany do Ciebie, nie chcę żebyś to zbytnio do siebie brał :] Chodzi mi o ogólny zarys problemu ;)
Ale o co chodzi? Otóż temat odnosi się do długości SMSów. Nie chodzi mi o to, by w każdej wiadomości był nagłówek w wołaczu, pełne zdania, polskie znaki, czy podpis (za to ostatnie to nieraz musiałem się tłumaczyć :D). Chodzi mi o to, że SMS kosztuje tyle samo niezależnie od długości (wyjątkiem są wiadomości z polskimi znakami, ale to jest patologia i nie będę o tym złodziejstwie mówił), dlatego nie warto ograniczać się do "ok", "spoko", "dlaczego?", "dzięki" itp. Poniżej przedstawiam kilka zwrotów, którymi możemy wypełnić zapas znaków:
Dla optymizmu:
Milego dnia (11 znaków)
Dla optymizmu 2.0:
Milego dnia Ci zycze (20 znaków)
Dla kumpla/ kumpeli:
3maj sie (8 znaków)
Dla wdzięczności:
Super! Naprawde wielkie dzieki! (31 znaków)
Dla otuchy:
Powodzenia! Nie daj sie! (24 znaki)
Dla Kogoś Bliskiego (przyjaciel albo dalej:D)
Jesteś kochany|a! Buziaki (23 znaki)
Dla absolutnych minimalistów:
:) (2 znaki!)
I WIELE WIĘCEJ...
Taki SMS poprawia humor odbiorcy, często w odpowiedzi można przeczytać coś równie sympatycznego. Miłej korespondencji życzę :)
3.11.08
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
haha, bardzo dobry wpis :)
aż normalnie zaczęłam .... i mnie za wariatkię wzięli ..co więcej .. myślą, że ta wariatka coś od nich chce .. a co może być gorszego od fanatycznej wariatki ??? no ...
ale w sumie ... ich problem :)
miłego dnia Ci życzę Słomku :P
Prześlij komentarz