21.3.09

Coś o mnie:)

Nie mam póki co pomysłu co (a właściwie jak) napisać tutaj, więc wysłużę się czymś, co jest gotowe od kilku (czterech zdaje się) lat.

Kto zna mnie trochę lepiej wie, że koszykówka nie stanowi tylko zapychacza mojego czasu w wakacje, ale jest bardzo istotną częścią mojego życia i mojej osobowości. Ostatnio postanowiłem powrócić do ćwiczeń, żeby spełnić jedno ze swoich koszykarskich marzeń. Póki co, umieszczam moje wyznanie miłości do koszykówki:


Wielkie podziękowania dla Szymka za pomoc we wstawieniu tegoż playera do notki!

I coś co łączy moją miłość do koszykówki z tą do języka obcego:

Enjoy:)

2 komentarze:

ranza pisze...

TRRRRRRRRIIIBEEEEEE! COBY BRAYNT!!!!!!! :D Naprawdę zaczynam dostrzegać urok koszykówki :)

Anonimowy pisze...

przeraziłam się ....


:)

 
.