Drodzy nieliczni czytelnicy! Powiem szczerze, że zaskoczyłem sam siebie tym, że zacząłem pisać. Minęło mnóstwo czasu odkąd po raz ostatni siadłem do komputera z zamiarem podzielenia się tym, co mnie gryzło. Nie było wcale tak sielankowo, że nic mnie nie gryzło. Raczej gryzły mnie rzeczy o których ciężko napisać cokolwiek w ciekawy sposób.
Chciałem poruszyć temat, o którym przypomniałem sobie jakiś czas temu, który jest z pewnością wart kilku słów. Wiele z was pewnie o tym wie, jednak jeśli choć jednej osobie uda się tutaj coś wyjaśnić, uznam to za osobisty sukces.
Od razu chciałbym zaznaczyć, że ekspertem w sprawach damsko-męskich nie jestem, ale co wiem - to wiem. Rady jakimi jestem w stanie się podzielić są w większości jednostronne. Faktem jest, że sposobami na podryw facetów nigdy się nie interesowałem, choć z drugiej strony jestem nim sam i wiem co działa.
Ludzie z grubsza dzielą się na wstydliwych i pewnych siebie. Nie! Wróć.
Ludzie z grubsza dzielą się na tych, którzy według nas zachowują się bez śmiałości, oraz tych, którzy wyglądają na pewnych siebie. Polecam przeczytanie tego zdania co najmniej dwukrotnie.
Dziedziny życia dzielą się na podobne grupy: te, w których jesteśmy pewni swych racji, oraz te, w których jest zupełnie odwrotnie.
Dla zdecydowanej większości rasy ludzkiej kontakty interpersonalne (zwłaszcza interseksualne) należą do drugiej grupy.
Kolejnym odważnym założeniem jest, że kobiety wolą facetów pewnych siebie. Przynajmniej większość kobiet. Jaki z tego morał? Warto takim być.
W ten notce chciałbym poruszyć kwestię najbardziej fundamentalną, czyli kontakt wzrokowy.
Oczami mężczyzny, kobieta twarz składa się z trzech elementów: włosy, oczy (sztuk dwie) oraz usta. Owszem, jest nos, czasem odsłonięte uszy, ale na tę chwilę skupmy się na tych trzech, ale najpierw proste zadanie z aparatem:
Zrób sobie trzy zdjęcia. Na pierwszym patrz powyżej aparatu, na drugim poniżej, a na ostatnim - w obiektyw.
Ludzkie oko to obiektyw. Patrząc do obiektywu widać nasze oczy, czasem samopoczucie, zainteresowanie, a nawet intencje. Widać fakt, że traktujemy rozmówcę na równi z sobą. Patrząc w oczy jesteśmy pewni siebie.
Co dzieje się na pozostałych zdjęciach? Można odnieść wrażenie, że jesteśmy nieobecni, że nie pozujemy do zdjęcia, że nie chcemy na nim być. Czy podczas rozmowy chcemy być zauważani? Jeśli tak, to chcemy być pewni siebie, więc pora spojrzeć (nie tylko prawdzie) w oczy!
To była część dość oczywista. Teraz coś, co często zaskakuje kobiety - jak się ma miejsce, w które skierowane jest męskie oko do myśli kłębiących się w jego głowie?
1. JEDNO oko - jest skupiony na osobie, najprawdopodobniej słucha i jest w stanie aktywnie uczestniczyć w rozmowie. Brawo dla Ciebie, jeśli Ci się to udaje.
2. Z oka na oko - trochę niepewny, wewnętrznie walczy ze sobą, ale też traktuje rozmówcę poważnie i z szacunkiem.
3. Włosy/ wzrok biegnący po twarzy - dziewczyna podoba się, jej uroda jest w tym momencie ważniejsza niż to, o czym mówi.
4. usta - pocałunek :D Albo się do niego przymierza, albo o nim myśli. Pretekst, że patrząc na usta lepiej rozumiemy mowę jest słaby, ze względu na pole widzenia oka - pozwala ono na patrzenie w oczy i OBEJMOWANIE wzrokiem usta.
5. biust/ tyłek/ często nogi - no cóż. Facet myśli o tym, jak dziewczyna wyglądałaby nago (a przynajmniej z mniejszą ilością ubrań). Poziom zainteresowania wypowiedzią jest tak idiotycznie niski, że nie warto o nim wspominać.
Podsumowując, warto popracować nad kontrolą swojego wzroku. Z doświadczenia wiem, że taka drobna zmiana zachowania diametralnie wpływa na to, jak jesteśmy odbierani.
Hopefully, to be continued...
11.1.10
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Hihi :) ciekawy obraz męskiego "obiektywu" :). Ale zauważyłam, że większość z Was w rozmowie z nami przechodzi po kolei wszystkie te etapy :). Tyle że zaczynając zazwyczaj od punktu 5 i zmierzając ku punktowi 1 :D. Aczkolwiek zdarzają się jednostki ograniczające się do jednego tylko punktu... co jest wyjątkowo rozpraszające... Facet patrzący całą rozmowę prosto w oczy wprawia w zakłopotanie. Choć przyznam, ze to takie miłe zakłopotanie :).
Zastanawiam się teraz, czy zgodzić się z twoim stwierdzeniem "Warto popracować nad kontrolą swojego wzroku". Z jednej strony się zgadzam - czasem dobrze jest mieć wpływ na to, co ludzie myślą o nas. I warto wiedzieć jak zachować się w danym momencie, a co za tym idzie - mieć świadomość swoich gestów i odruchów. Jeżeli oanujemy samoświadomość do perfekcji to jesteśmy w stanie "owinąć sobie wokół palaca" prawie każdego. Ale z drugiej strony... Jest takie znane sformułowanie - "oczy są zwierciadłem duszy"... i dlatego zastanawiam się, czy nie warto by było tą duszę pokazać... otworzyć się na drugą osobę i powiedzieć jej swoim zachowaniem "Patrz, taki właśnie jestem...". Oczywiście warto to pokazać jedynie osobie, której losy nie są nam obojętne :).
Pozdrowienia Słomku i dzięki za ciekawe przemyślenia skłaniające do refleksji ;)
wielu facetów próbując poderwać kobietę, zastanawia się CO powiedzieć, a ten tekst jedynie podsumował fakt, że nie ważne CO, ważne JAK ;)
Aż strach analizować o czym myślałem przez ten weekend ;)
Prześlij komentarz