22.9.08

Koniec lata, najweselszej pory roku...

...nie oznacza jakiegokolwiek załamania. Teraz właśnie nastał czas na poważną próbę naszego nastawienia do życia. Najłatwiej bowiem wstać rano, spojrzeć na zachmurzone niebo, mokre ulice, termometr i oddać dzień bez walki. Zwłaszcza jeśli przeziębienie (tudzież grypa) postanowiło dać o sobie znać.

Co w takim razie robić?

Kilka porad dla początkującego optymisty:
1 Wstań wtedy gdy się wyśpisz (w wersji dla ucznia: połóż się spać wystarczająco wcześnie, by być w miarę pozytywnie nastawionym do budzika rano) i nie patrz przez okno.
2 Idź do łazienki i szczerze uśmiechnij się do swojego odbicia, a może w zamian również ujrzysz uśmiech? Pełen optymizmu opuść łazienkę i zjedz coś, co lubisz.
3 Wyjrzyj przez okno i nie odwracaj głowy, zanim nie zobaczysz czegoś fajnego: uśmiechniętego przechodnia, super samochodu, śpiewającego ptaszka, lub nawet parasola w nadzwyczajnym kolorze.
4 Obdarz radością napotkanych ludzi - może w ten sposób ich dzień będzie jaśniejszy, a od jutra sami będą radować innych?
5 Znajdź w ciągu dnia chwilę, na coś co poprawi Ci humor: filmik w internecie, wesoła i szalona rozmowa z przyjacielem na GG, film, ciekawa książka itp.
6 Nie idź spać z nadzieją na równie dobry następny dzień. Idź spać z pewnością, że jutro (albo dzisiaj, w zależności od godziny zasypiania :]) będzie po prostu fajne. Nie porównuj jutra z dzisiaj, dzisiaj z wczoraj, dnia ze sprawdzianem z fizyki do dnia w którym zdałeś prawo jazdy. Jak to odkrył kiedyś psycholog Hektor, porównania prowadzą do braku szczęścia (cytatu niestety nie pamiętam, mi amiga :]).

Post z dedykacją dla tych, którzy nie wierzą że powyższe działa:
Oczywiście że nie zadziała, jeśli w to nie uwierzysz.

Don't think you are. Know you are.

7 komentarzy:

TS pisze...

no kolorystyka strony nie napełnia mnie jakoś optymizmem. ;)
powodzenia w pracy twórczej życzę,
pozdro sześćset

Anonimowy pisze...

Dobrze godo, dejcie mu piwo :D

Anonimowy pisze...

optymistyczne, mądre, pozytywnie nastrajające :)

mam tylko wątpliwość co do tego odkrycia Pana Hektora .. takie jakieś zbyt ogólnikowe, względne :P

silbermene pisze...

bo szklanka jest do połowy pełna ;)?

wypróbuję i najwyżej zgłoszę reklamację xD

Słomek pisze...

Nieważne czy Twoja szklanka jest do połowy pusta, czy do połowy pełna.

Codzienny optymizm polega na tym, by do szklanki dolewać.

Anonimowy pisze...

wielka dolewka
tylko w KFC! =D
najbardziej optymistyczna 'restauracja' świata =p

Anonimowy pisze...

piwo to za mało... :P

 
.