27.9.08

Easy...

W tym miejscu umieszczony był klip wideo z YouTube, niestety z nieznanych mi przyczyn, film zniknął, dlatego też jestem zmuszony usunąć go stąd :/

Świetny rytm, wspaniały tekst i fenomenalne wykonanie. W przeciwieństwie do Lionela Richiego, Cas Haley zdaje się napełniać słuchacza radością...

So I'm easy like Sunday morning, bo od poniedziałku z dala od Bielska :]



PS
Naprawiłem problem z niemożnością komentowania nowych wpisów. Chętnie poczytam komentarze, bo jak mawiała (pewnie dalej mawia, mam nadzieję że to przeczyta) moja licealna przyjaciółka: 'Słomek potrzebuje akceptacji...' ;)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

jaka fajna broda :P

a co do potrzeby akceptacji .. to ja myślałam, że Ty tylko uwagi potrzebujesz.... akceptacji też? .. no popatrz ... :P

silbermene pisze...

Może jestem jakąś ignorantką ale żadne wykonanie mi się nie podoba...

Dla Ciebie chyba poprostu ma większy przekaz emocjonalny.

Słomek pisze...

Może po prostu rytmy reggae nie są dla Ciebie, kwestia gustu :)

 
.